Koniec turnieju dla ENCE. Drużyna Polaków odpada z walki o Majora w CS 2

 

Nie taki finisz wyobrażali sobie polscy kibice, jak i sami zawodnicy drużyny ENCE. Po druzgocącej porażce podopieczni Jakuba “kubena” Gurczyńskiego żegnają się z Kopenhagą i walką o dalszą fazę turnieju na pierwszym Majorze w Counter-Strike 2.

 

ENCE odpada z Majora w CS 2

To była ciężka przeprawa - także dla widzów obserwujących zmagania Polaków i gla1ve’a. Nie było to ENCE, które śledziliśmy przez ostatnie tygodnie. Zespół niestety kompletnie nie trafił z formą i sami zawodnicy nie byli w stanie powalczyć o nic więcej.

Czy można mówić o pechowym doborze przeciwnika? Może i tak, wszak wszystkie trzy porażki były na drużyny z Brazylii (Imperial, paiN, FURIA). Być może nie byli na taki moment dostatecznie przygotowani i znacznie lepiej poszłoby im na organizacje europejskie. Nie powinna być to jednak żadna wymówka, ponieważ na papierze to ENCE było faworytem każdego pojedynczego spotkania.

Turniej dla ENCE zaczął się nieźle. Pierwszy mecz na Imperial mógł zmienić kompletnie wszystko i dobrze nastawić graczy na dalszą rozgrywkę, a po pierwszej połówce wygranej przez polski zespół 8:4 wydawało się, że mapę mamy w garści. Finalnie do rozstrzygnięcia zwycięzcy potrzebne były dogrywki, a te padły łupem ekipy z Ameryki Południowej. Dzień zakończył się jednak dostatecznie pozytywnie, ponieważ hades i spółka zdołali pokonać KOI i zagwarantować sobie mecz przy bilansie 1:1.

Dalej było już niestety tylko gorzej. paiN, które notabene awansowało jako pierwsza brazylijska ekipa do dalszej fazy, przejechało się po ENCE demolując ich na Nuke do 3. O być albo nie być drużyna Polaków stoczyła walkę z FURIĄ dowodzoną przez weterana CS:GO - FalleN’a. Pojedynki nie były niestety bliskie, a wygrywane rundy przychodziły im z ogromną trudnością. Nie pomagał także fakt, że ENCE nie wygrało żadnej rundy pistoletowej (na 10 rund pistoletowych w całym turnieju wygrali tylko jedną). Ostatecznie, po wielu pomyłkach i nietrafionych decyzjach, przegrali całe BO3 wynikiem 2:0.

 

Major w CS 2 - co dalej?

Polskiego zespołu nie ma i nie będzie już w dalszej fazie. Pozostali natomiast Polacy walczący w barwach innych zagranicznych organizacji. Wciąż kibicować możemy Snaxowi, który jutro, 20 marca, rozegra ostateczny mecz o awans. W fazie eliminacyjnej czeka także siuhy z MOUZ oraz NEO i TaZ jako kapitanowie kolejno FaZe i G2.

Najważniejszy etap rozpocznie się 21 marca. Wtedy to do gry na pierwszym Majorze w CS 2 wchodzą najpotężniejsze ekipy, które powalczą o pulę nagród wynoszącą 1,250,000 dolarów. Mecze ćwierćfinałowe przed publicznością w Royal Arena zaplanowane zostały na 28 marca, z kolei finał - w formacie BO3 - na godzinę 20:00 w dniu 31 marca 2024.